Mój luby przyniósł do domu 30 kg worek ziemi, 3 donice, 13 saszetek nasion i... się zaczęło. Akcja mały ogrodnik zakończyła się sukcesem, on sadził a ja zrobiłam małe chorągiewni, żeby było widać co gdzie zostało zasiane. Jakiś miesiąc temu zamieszkaliśmy razem, a obok kamienicy mamy taki mały ogródek, właściwie "kiszkę" i to wzdłuż chodnika ale zawsze coś, jak pomidory wyrosną będziemy przesadzać, na razie wszystko znalazło swoje miejsce na parapecie w małym pokoju.
Powyżej saszetki, kupione w Mrówce.
Tajemnicza ręka mocy

Mam nadzieję, że ma szczęście do roślin i niedługo mój ogród zakwitnie.
A poniżej już znaczniki, hand made , na pierwszy ogień poszły pomidory, bardzo podobają mi się ich nazwy
Kabaretowy koperek, nie szczypiorek
Tabliczki inspirowane kwejkami, googlem, malowankami i wszystkim innym

Szczypiorek jest dwu stronny.
A wy coś hodujecie? Choćby szczypior z cebuli na parapecie, rzeżuszka się ostała po świętach, trochę zielonego na chlebie ;P nie wstydzić się przyznawać.
-
.....Anja lecz Nie z Zielonego Wzgórza..:
Pokaż wszystkie (1) ›